Często bywa tak, że bardzo ciężko jest się zwlec z łóżka, ogarnia Nas niechęć na samą myśl o czekających nas obowiązkach i spotkanie praktycznie z tymi samymi ludźmi. Odczuwamy bezsens wykonywania pracy, a po powrocie do domu nic nam się nie chce i narzekamy... A przecież pamiętamy jak wstawaliśmy z samego rana, zadowoleni, pełni życia, że idziemy do pracy, która dawała nam satysfakcję. Oczywiście takie uczucie może spotkać każdego... By tego uniknąć musimy podjąć pewne kroki...
Przede wszystkim powinniśmy się zastanowić co może być przyczyną takiego uczucia? Co takiego mogło się zmienić? Zawód opiekuna czy to osób starszych, czy to medycznego jest bardzo obciążający psychicznie oraz fizycznie. Powoduje to ciągłe zmęczenie i potrzebę coraz to dłuższego wypoczynku. Ze względu na monotonię, cały czas wykonywane te same czynności, codziennie przeżywamy niechęć do angażowania się w jakiekolwiek przedsięwzięcie. Spowodowane jest to narastającą chęcią posiadania bezpiecznej bariery, której nie musimy przekraczać. Ciągły stres, który nas napotyka powoduje bezsenność, mimo że odczuwamy ciągłe zmęczenie. Bardzo często bywa tak, że u niektórych pojawia się wstręt do osób, z którymi dany opiekun przebywa, wykazuje wówczas nietypowe zachowania w stosunku do współpracowników, czy podopiecznych. Może pojawić się również agresja w stosunku do nich. Opiekunowie przeżywają również często ogromne wahania nastroju: od radości - poprzez złość - do smutku, po stany depresyjne. Niestety narażeni również jesteśmy na częstsze zapadanie na różne choroby.
Mogą to być jak najbardziej przyczyny WYPALENIA ZAWODOWEGO (SYNDROM BOURN - OUT). Jest to stan, który powoduje stres w pracy. Nasz organizm wysyła sygnały, że jest w nadmiernym stopniu obciążony zarówno psychicznie, jak i fizycznie.Jak pisała Christina Maslach, wypalenie zawodowe jest to zespół wyczerpania emocjonalnego, depersonalizacji i obniżonego poczucia dokonań osobistych z innymi ludźmi w pewien określony sposób.
Jak już wcześniej wspomniałam, takie zjawisko może spotkać każdego z nas, jednak najbardziej narażone są osoby wykonujące zawody służebne, które polegają na niesieniu pomocy innym:
- pracownik służby zdrowia,
- pracownicy socjalni,
- nauczyciele,
- policjanci.
W ogromnej mierze to, czy kryzys ma miejsce zależy od pracodawcy. To on powinien zadbać o to, aby praca nie kojarzyła się z "harówą", czy też "odbębnieniem swojego" oraz nadmiarem obowiązków, których pracownik nie jest w stanie wypełnić lub musi poświęcić na to zbyt wiele wysiłku. Jakie są jednak realia wszyscy niestety wiemy, więc musimy wziąć sprawy w swoje ręce...
Co musimy zrobić by uniknąć, albo chociażby zapobiec wypaleniu zawodowemu?
1. Ustal priorytety.
Uświadom sobie, że praca to tylko część naszego życia, czy musi być ona na pierwszym miejscu? Należy oddzielić życie zawodowe od prywatnego i ich w żadnym stopniu nie łączyć. Znajdźmy hobby, rozwijajmy swoje zainteresowania nie bądźmy cały czas myślami w pracy.
2. Zatroszcz się o swe zdrowie.
Tylko organizm zdrowy może poradzić sobie ze stresem. Dbajmy o to co jemy i wykonujmy aktywności fizyczne.
3. Podnoś kwalifikacje.
Kształć się, jeśli nie ma takiej możliwości podnoszenia kwalifikacji w pracy, czy też awansu polecam wyznaczenie kierunku rozwoju poza pracą. Dodatkowe kwalifikacje zawsze się przydadzą...
4. Znajdź czas na odpoczynek.
W zawodzie opiekuna przebywamy cały czas z ludźmi, znajdź moment by od nich odpocząć. Spędź czas sam ze sobą, w wyciszeniu. Również dobrym pomysłem jest spotykanie się z ludźmi z poza branży.
5. Nie traktujmy wszystkiego osobiście, co się dzieje w pracy.
6. Nie musimy żyć w przyjaźni z współpracownikami.
Nie musimy być przez wszystkich uwielbiani... Wystarczy żyć w zgodzie. Miejmy wspólny cel: dobro pacjentów.
7. Róbmy to, co zawsze... Tylko za każdym razem inaczej.
Monotonia moim zdaniem potrafi zabić. Nie róbmy nic ponad nasze możliwości. A przynajmniej nie róbmy tego sami, zawsze są inne osoby w zespole, ich zaangażujmy. Nie róbmy nic na pokaz i nie bądźmy nadgorliwi.
8. Nie obwiniajmy samych siebie.
Pamiętajmy, aby wyznaczać granicę naszego zaangażowania w sprawy ludzi, którymi się opiekujemy i ich rodziny.
9. Nie wykorzystujmy urlopu na nadrobienie zaległości!
Urlop jest po to by odpocząć, by organizm się zregenerował. To jest czas na to co kochasz robić, spotkania z innymi ludźmi, ciekawy wyjazd. Nie róbmy szczegółowych planów na każdy dzień. Odpoczywajmy maksymalnie, jak tylko możemy.
Spójrzmy czasem na siebie z perspektywy obserwatora. Zwróćmy uwagę, czy nie zachowujemy się inaczej, nie jesteśmy pod drażnieni, niezadowoleni z życia. Czy nie czujemy się gorzej w miejscu, w którym jesteśmy? Zadajmy sobie pytanie: Czy praca stanowi dla nas przykrą konieczność, a DOM jest przerywnikiem od pracy? Czy czujemy satysfakcję z tego co robimy?
Kochani, życzę Wam satysfakcji z wykonywanej pracy, nie poddawajcie się i pamiętajcie myślcie również o SOBIE!!!

Comments
Post a Comment